wtorek, 22 stycznia 2013

Maya, czyli cudownie ocaleni

Z nieznanych mi powodów ludzie lubią się bać. Ba, niektórzy strach uznają nawet za nieodłączny element dobrej rozrywki. Dlatego też horrory cieszą się niesłabnącą popularnością. Nie ma się zatem co dziwić, że zapowiedziany na grudzień zeszłego roku koniec świata wywołał tak wiele emocji. Nie były to tylko negatywne uczucia - niektórzy w oczekiwaniu na katastrofę, świetnie się bawili.
W imieniu wszystkich, tak jak ja "cudownie ocalonych", dziękuję Wam Majowie! Za rozpalenie masowej wyobraźni i za zagładę, której nie było :) .

Na cześć Majów - bohaterów ostatnich miesięcy, złoty komplet z barwnymi kryształami.






Następny koniec świata już w połowie lutego...


4 komentarze:

  1. Robisz piekne rzeczy w związku z czym zapraszam Cię do mnie po wyróżnienie.
    Pozdrawiam
    nitus

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonały, oryginalny pomysł! :-)

    OdpowiedzUsuń