poniedziałek, 18 lutego 2013

Raz w roku?

Wczoraj był wielki dzień, jedyny taki w całym roku, a mnie nie było w domu :( Kiedy w końcu wieczorem dotarłam, Dziewczyny były tak zmęczone (zapewne całodziennym świętowaniem), że na nic już nie miały siły. Obchody przełożyły zatem na kolejne 364 dni. 
Dzisiaj zatem post w całości poświęcony Im. Ich codzienna pomoc w szyciu jest bowiem nieoceniona. I nieważne jest, że brak przeciwstawnych kciuków utrudnia Im jakąkolwiek pracę manualną, że po ich interwencji sznurek nie nadaje się już do niczego, a koraliki bezpowrotnie giną pod kanapą, że w momencie gdy zszywam najtrudniejszy zawijas, Im właśnie zachciewa się jeść (tu! teraz! natychmiast!), albo wyjść, albo po prostu postać chwilę w otwartych drzwiach. Ważne jest, że stale dbają bym zbyt długo nie tkwiła w bezruchu i nie zapomniała o rzeczach ważnych (o NICH!).
Wczoraj był wielki dzień, Dzień Kota :)



A teraz ciii.... bo kotek już śpi :)



czwartek, 14 lutego 2013

Kärlek

Dzisiaj komplet Kärlek. Czy ktoś wie co oznacza ta nazwa?
W komplecie udział biorą: naszyjnik i bransoletka. 
W roli głównej koral w trzech... nie, w czterech kolorach - kremowej bieli, różu i dwóch odcieniach czerwieni.



A z okazji połowy lutego ;) ...



poniedziałek, 4 lutego 2013

Forrester

Kiedy patrzę na ten model kolczyków, na myśl przychodzi mi las. Sama nie wiem dlaczego. Może to przez ciepłą zieleń sutaszowych tasiemek, może jagodowe kolory drobnych koralików, a może to ten ażurowy liść? Trudno powiedzieć. Tak czy siak, myśląc o nazwie dla leśnych kolczyków, przyszło mi do głowy angielskie słowo forest. A stąd już tylko krok do Forrester.
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna rodziny Forrester z "Mody na sukces"? :) Ja znam... ale słabo, bo kojarzę tylko Ridge'a. Tak więc dziś leśna biżuteria a'la Ridge Forrester.






A swoją drogą, jak po polsku nazywałby się Ridge Forrester? Ryszard Leśniewski? Ojej :\